Browsing

Dzień: 2026-09-04

  • O kotce, co zjadła swój ogon

    Szła polem. Zboże pszenicy kryło ją przed dziećmi z pobliskiej wioski. I dawało okazję do upolowania jednej czy dwóch myszek, które także kryły się tu przed ludźmi. Słońce stało w zenicie, ale nie było tak nieprzyzwoicie gorąco jak wprzódy. Kotka szła niespiesznie, a kłosy pszenicy rozstępowały się przed nią łagodnie. Monotonny ten krajobraz, pomyślała. Nic…

    Read article

  • Ktoś coś…

    Ktoś coś. Jak zwykle. Za szybko, za wolno. Za głośno, za cicho. Za dużo, za mało. Przeciwko mnie.  Trzeba się obronić. Odeprzeć atak. Wyjaśnić. Żeby wiedzieli, że jest inaczej. Zrozumieli, zaakceptowali. Przyznali rację. No. Wtedy, gdy racja jest moja, mogę odsapnąć. Na chwilę. Bo oto znowu ktoś coś.  Mon Dieu, jakże często przez to przechodziłam.…

    Read article